Nie umiem odpoczywać – o napięciu, które nie znika po terapii
Cześć. Wiem, że jesteś zmęczony.
Nie takim zmęczeniem, które mija po przespanej nocy.
Tylko takim, które czujesz w karku, żołądku i między brwiami. W całym ciele. Od lat.
To napięcie, które nie znika. Nawet po terapii. Nawet po roku trzeźwości. Nawet wtedy, gdy „wszystko już powinno być dobrze”.
I właśnie o tym będzie ten tekst.
O tym, że trzeźwość nie zawsze przynosi ulgę od razu. Dla wielu osób to początek wiecznego napięcia i przeciążenia, o czym więcej pisałem w artykule o wypaleniu w trzeźwieniu.
I że dla wielu osób uzależnionych najtrudniejsze nie jest „nie pić” – tylko umieć usiąść, zamknąć oczy i… wytrzymać spokój.
🧠 Uzależnienie a wypoczynek – czego nikt nam nie powiedział
Kiedy ktoś kończy terapię, często słyszy:
„Zadbaj teraz o siebie. Odpocznij. Zrób coś dla siebie.”
Tylko… jak odpocząć, kiedy całe ciało i umysł przyzwyczajone są do napięcia, czujności i nieustannego pobudzenia?
Z mojego doświadczenia – a pracuję jako terapeuta uzależnień – wynika, że wiele osób nie potrafi odpoczywać, bo nigdy tego naprawdę nie doświadczyło.
Alkohol, narkotyki czy inne nałogi były formą „odpoczynku na skróty”.
Teraz tego nie ma – ale nie ma też niczego w zamian.
🧩 Dlaczego osoby uzależnione nie potrafią odpoczywać?
1. Bo odpoczynek był kiedyś luksusem albo zagrożeniem
Dla wielu pacjentów odpoczynek kojarzy się z:
- „Byciem leniwym” (bo tak mówiono w domu),
- „Zagrożeniem” (bo wtedy można było oberwać, zostać zignorowanym, usłyszeć: „Masz za dobrze”),
- „Bezużytecznością” (bo wartość była tylko wtedy, gdy coś robię, działam, pomagam innym, zasługuję).
Trzeźwość obnaża to wszystko.
I zamiast ulgi, pojawia się… napięcie bez konkretnego powodu.
2. Bo całe ciało przez lata żyło w trybie walki i ucieczki
Układ nerwowy osoby uzależnionej jest często jak pies, który przez lata spał przy głośnej ulicy – napięty, czujny, reagujący na każdy hałas.
Odcięcie alkoholu = brak „wyłącznika”
Terapia = zdjęcie pancerza
Codzienność = za dużo bodźców, emocji, decyzji
Efekt? Nawet gdy siadasz na kanapie, Twoje ciało wciąż „stoi na baczność”.
3. Bo odpoczynek bez „nagrody” wydaje się bez sensu
W uzależnieniu wypoczynek = ulga po piciu
W trzeźwości wypoczynek = brak wyraźnego efektu
To może być frustrujące.
Osoby uzależnione często oczekują szybkiego efektu, natychmiastowego uspokojenia, ulgi.
A odpoczynek w zdrowiu to proces powolny, często niedostrzegalny na pierwszy rzut oka.
🧠 Co to znaczy „umieć odpoczywać”?
Nie chodzi tylko o leżenie.
Chodzi o zdolność do regulowania napięcia – fizycznego, emocjonalnego, poznawczego.
To umiejętność:
- Zauważenia, że ciało jest spięte.
- Nazwania emocji, które się pojawiają.
- Zgody na to, że nic się teraz nie dzieje – i to jest w porządku.
To, co kiedyś robił alkohol, teraz trzeba zacząć robić samemu.
Bez chemii. Bez natychmiastowego efektu. Ale z trwałym wpływem na siebie.
🎯 Jak nauczyć się odpoczywać w trzeźwości?
1. Nie oczekuj „efektu wow”
Odpoczynek w trzeźwości to często cicha robota.
To nie będzie od razu jak wakacje w Toskanii.
To będzie jak podlewanie rośliny, której jeszcze nie widać.
Ale właśnie od tego zaczyna się zmiana.
2. Zacznij od 2 minut
Nie od jogi, medytacji, ajurwedy i dźwięków delfinów.
Zacznij od dwóch minut. Codziennie.
Siedź. Patrz za okno. Oddychaj. Nie musisz się „zrelaksować”. Wystarczy, że będziesz.
To jak rozmrażanie zamrożonego systemu nerwowego – powoli, łagodnie, cierpliwie.
3. Zauważ ciało, zanim zauważysz spokój
W terapii często pytam pacjentów:
„A gdzie w ciele czujesz napięcie?”
Bo odpoczynek zaczyna się od ciała, nie od głowy.
Czasem potrzeba:
- rozciągnięcia karku,
- ułożenia nóg inaczej,
- zamknięcia oczu i… po prostu bycia w ciszy, która nie straszy.
📎 Zobacz też: Ciało po uzależnieniu – gdzie emocje zamieszkały w Twoim karku, szczęce i brzuchu?
4. Traktuj odpoczynek jak umiejętność, nie luksus
Nie czekaj na idealne warunki: brak dzieci, ciszę, weekend.
Trenuj odpoczynek jak mięsień.
Pisałem o tym również w artykule o zmniejszaniu własnych potrzeb, gdzie pokazuję, jak osoby uzależnione uczą się na nowo mówić sobie: ‘mi wolno’.
Złota zasada:
Nie potrzebujesz więcej czasu. Potrzebujesz mniej napięcia.
✍️ Mini-ćwiczenie terapeutyczne
Spróbuj przez 7 dni z rzędu odpowiedzieć sobie wieczorem na pytanie:
„Co dziś zrobiłem, co nie było konieczne, ale sprawiło mi chwilę ulgi?”
To może być:
- 3 minuty w łazience bez telefonu,
- ułożenie się w pozycji, która naprawdę była wygodna,
- słuchanie jednej piosenki na słuchawkach.
Wypisz to. Zobacz, co się powtarza. I… rób to częściej.
🔗 Freedom to rest – TED Ideas
O tym, czym jest „prawdziwy odpoczynek” – i dlaczego to coś więcej niż sen.
🎬 Na zakończenie
Jeśli czujesz, że nie umiesz odpocząć – nie jesteś sam.
Nie jesteś leniwy. Nie jesteś popsuty.
Jesteś po prostu człowiekiem, który przez lata żył w trybie przetrwania.
Teraz uczysz się żyć inaczej. I to wymaga czasu. I czułości. Jeśli czasem przychodzi zwątpienie i pytasz: ‘Po co mi to wszystko?’, sięgnij po ten tekst, który może pomóc Ci odnaleźć nowy sens.
